komudzwonia.pl

czwartek, 12 stycznia 2017

Polowczyk


Polowczyk
 
     Byłem rozbity, zacząłem przełączać kanały telewizyjne, szukając czegoś, co mnie z tej rosnącej we mnie matni na chwilę chociaż wyrwie.
    W końcu znalazłem program, który opowiadał o mało inwazyjnej metodzie, pozwalającej ludziom z przerwanym rdzeniem kręgowym na powrót stanąć na własnych nogach i normalnie, czyli tak jak inni ludzie żyć.
    Żyć inaczej niż, często będąc o tym w pełni przekonani, napisał dla nich niesprawiedliwy, potwornie okrutny jakże los...
    Pokazali właśnie pierwszego z nich, który zabiegowi takiemu został poddany i który już lada dzień miał na powrót zacząć swoje nowe życie.
    - O czym pan marzy? Padło pytanie skierowane do uzdrowionego.
    Siedziałem zaciekawiony, czekając odpowiedzi i zastanawiając się, co też ja na takie pytanie odpowiedziałbym dziś.
    - Marzę o polowaniu, na które wraz z kolegami zamierzam bezzwłocznie się udać.
Odpowiedział zapytany.
    Dawno mam już poza sobą dni, podczas których niczym innym się nie zajmowałem tylko ocenianiem inaczej niż ja robiących, myślących inaczej niż ja ludzi. Jednak to, co usłyszałem, całkowicie po ścianach mnie rozwaliło.
    Facet, będąc niesprawnym fizycznie, bez wątpienia stracił, zmarnował ten jakże cenny, gdyż zmuszający do życiowych przemyśleń czas.
    W swoim życiu byłem już wszędzie i za wyjątkiem wieka trumny zatrzaśniętej tuż nad moją głową widziałem wszystko. Nigdy by mi do głowy nie przyszło, aby teraz zabijać niewinne zwierzęta tylko dlatego, że mogę, lub też, o zgrozo, lubię to robić.
    A może się nie znam i coś jednak w tym polowaniu jest?